(english below)

Marzec 2018:

Dwa tygodnie przed urodzinami przypomniało mi się, marzenie z dzieciństwa – Polaroid! Widziałam go tylko na filmach. Aparat, który wypluwał zdjęcie natychmiast, następnie należało nim pomachać i po chwili widać było obrazek w charakterystycznej białej ramce. Kiedy byłam dzieckiem, Polaroid był nieosiągalny.
Teraz okazało się, że jest na wyciągnięcie ręki (trzymającej stówę). Potem sprawdziłam ceny wkładów do Polaroida i… kupiłam najmniejszego, najtańszego, różowego Instaksa z drugiej ręki.
Pierwsza myśl:- To najładniejszy aparat fotograficzny jaki w życiu widziałam.
Druga myśl: I robi najbrzydsze zdjęcia jakie miałam okazję oglądać.
Sądziłam, że fotografowanie aparatem-zabawką jest dziecinnie proste. Nie jest.
Okazało się wymagającym wyzwaniem. To fotografia kapryśna i nieprzewidywalna.
Jednak z każdą kolejną klatką i każdą przeczytaną książką (polecam podręczniki z lat 70. dotyczące barwnej fotografii) łatwiej jest osiągnąć pożądany efekt. Dokładając do tego szczyptę kreatywności, powstaje unikatowe dzieło sztuki fotograficznej.


Maj 2019:

Moja pierwsza wystawa fotografii natychmiastowej. Prawdopodobnie pierwsza w Polsce, jednak nie jest to prawdopodobieństwo graniczące z pewnością.

Nazywam się Marta Nowakowicz-Jankowiak. Mam dyplom z prawa pracy i z zarządzania zasobami ludzkimi, które po dwudziestu latach pracy w zawodzie, schowałam na dno szafy. Teraz realizuję projekty fotograficzne. Mów mi: Instaksiara.





***
March 2018:


Two weeks before my birthday, I recalled my childhood dream - Polaroid! I saw it only in the movies. The camera, which spits the photo immediately, then it is waved and after a while you could see the picture in a characteristic white frame. When I was a kid, Polaroid was unreachable. Now it turned out that it is at your fingertips (holding a hundred). I checked the price of the Polaroid cartridges and ... I bought the smallest, cheapest, pink, second-hand Instax.

First thought: - This is the most beautiful camera I've ever seen in my life! :)
Second thought: And made the ugliest photos I've ever seen. :(
I thought shooting with a toy camera was childish play. It is not. It turned out to be a demanding challenge. Its a capricious and unpredictable photography. However, with each taken frame and each book read (I recommend textbooks from the 70s about colorful photography) it is easier to achieve the desired effect. By adding a pinch of creativity, a unique work of photographic art arises.


May 2019:


My first exhibition of instant photography. Probably the first in Poland.

Probably the first in Poland, however, this is not a probability bordering on certainty.



My name is Marta Nowakowicz-Jankowiak. I have a diploma in labor law and human resources management, which after twenty years of working in the profession. I hid in the bottom  drawer of the wardrobe. Now I'm realizing photographic projects. Call me: Instaksiara.